sobota, 31 maja 2014

Rozdział 23

*Narracja trzecioosobowa*
*Galeria*

- Obstawiam miesiąc - powiedział Jimin przeglądając się w szybie jednego ze sklepów w centrum handlowym.
- Miesiąc? - zapytał J-Hope ze zdziwieniem.
- Za mało? - odparł Jimin drapiąc się po głowie.
- Co ty... - tym razem głos zabrał Kookie - Mają tydzień, a jak nie to Wielki Jungkookie i jego pięść wkraczają do akcji - powiedział maknae z dumą w oczach.
- To z tą pięścią możesz pominąć - wtrącił V oglądając wystawy w sklepach.
- I nie zmiękczaj imienia. To nie brzmi bardziej gangstersko - dodał J-Hope, a na ostatnie słowa pokazał w powietrzu cudzysłów.
- Wy ze wszystkim macie problem! - powiedział najmłodszy lekko wyprzedzając grupkę. Założył ręce na krzyż i prychnął pod nosem. Chłopak obraził się na przyjaciół co można było wywnioskować po jego chwilowym zachowaniu.
- Wielki Jungkookie nie jest taki twardy - zaśmiał się Jimin, a w jego ślady poszli pozostali.
- A Wielki Jiminnie nie jest taki wielki - mruknął maknae.
- Ale ja się nie nazwałem Wielkim - powiedział tancerz unosząc brwi - Po za tym ja jeszcze urosnę - dodał wchodząc do jednego ze sklepów z uśmiechem na ustach.
- Gdzie tak w ogóle jest Rap Mon? - zapytał Kookie przeglądając jeden z wieszaków.
- Poszedł gdzieś z Różą - Jin wzruszył ramionami również zagłębiając się w koszulkowy świat.
- O! - krzyknął V łapiąc się za poliki, co miało symbolizować zdziwienie; jednak w jego wykonaniu było to zbyt komiczne. - Mimiczny Jin się odezwał! - Chłopacy spojrzeli się na niego ze śmiechem.
- Mimiczny? - zapytał J-Hope zakrywając usta ze śmiechu - Skąd ty bierzesz takie pomysły? - zapytał nadal się podśmiewając pod nosem.
- No wiecie... - zaczął TaeHyung drapiąc się po głowie - We Francji... - powiedział uśmiechając się.
- Francji? - wtrącił HoSeok - Ja chcę moją sexy Francuskę! - krzyknął wyobrażając sobie jego wymarzoną dziewczynę.
- Akurat miałem na myśli mima - odparł TaeTae śmiejąc się z przyjaciela - No wiesz... Taki co robi takie pudełko - chłopak pokazał jedną z bardziej znanych sztuczek mimów widząc, że J-Hope nadal jest zamyślony w dalekiej Francji.

- Ta? - raper wskazał na czarny T-shirt.
- A nie lepsza będzie ta? - odparła Róża pokazując na granatową koszulkę.
- Czy ja wiem - powiedział Rap Mon drapiąc się po głowie.
- No, ale czarnej nie ma mniejszego rozmiaru - zaczęła dziewczyna przeglądając bluzki.
- No dobra, to granatowe. - mruknął lider biorąc obydwie bluzki po czym ruszył do kasy.

- Ale rozmiary na pewno dobre? - zapytał NamJoon biorąc łyka shake'a, którego wcześniej kupił.
- Nie znam rozmiaru YoonGi'ego! - krzyknęła dziewczyna gryząc batonika, którego miała w ręce.
- Ale... To... - lider zaczął się jąkać.
- Znam Laury. - odparła niebieskowłosa posyłając chłopakowi uśmiech.
- No, ale... Ale Suga... - raper dalej ciągnął niezbyt zrozumiałe zdanie.
- Jako jego przyjaciel powinieneś znać coś takiego jak jego rozmiarówkę - wtrąciła dziewczyna widząc, że chłopak nie wydusi z siebie za wiele.
- Dobra, trudno - chłopak po chwili wzruszył ramionami. - Jego problem. - dodał na co Róża zaczęła się śmiać.
- Idziemy do nich? - dziewczyna wskazała na grupkę chłopaków znajdującą się w sklepie. Kiedy raper przytaknął oboje ruszyli w ich stronę.
- A wy gdzie byliście? - zapytał Jimin widząc, że Rap Mon i Róża do nich dołączyli. Dziewczyna podniosła do góry dwie siatki, w których znajdowały się zakupione wczeniej ubrania.
- Dla naszych gołąbeczków - powiedziała, kiedy zapanowała cisza wśród zespołu.
- Co kupiliście? - TaeHyung, który stał bardziej z tyłu, podszedł bliżej i zajrzał do siatek. - Bluzki dla par? - chłopak uniósł brwi do góry i spojrzał na wszystkich po kolei.
- Nie! - krzyknęła Róża widząc minę chłopaka. - Dostaną "przez przypadek" takie same bluzki. - niebieskowłosa uśmiechnęła się szeroko.
- Przypadek? - J-Hope uniósł brwi do góry spoglądając na dziewczynę.
- Ughh... Wiesz co mam na myśli. - zaczęła dziewczyna - Byliśmy w galerii. Rozdzieliliśmy się. Robiliśmy zakupy. Każdy coś kupił. I takie bum! - krzyknęła Róża wymagając rękoma - Ja kupiłam coś dla Laury, a Rap Mon dla Sugi. - dziewczyna się uśmiechnęła - Pech chciał, że takie same. - wzruszyła ramionami pozostawiając uśmiech na twarzy. - Ale tą wersję każdy zna, jasne? - zapytała spoglądając na każdego z przymrużonymi oczami.

- Myślisz, że będzie w domu blyszczało? - zapytał Jungkook przeciągając ramiona.
- Przydałoby się, żeby ktoś tam posprzątał, ale nie. - odparł lider.
- Oni robili wszystko, ale na pewno nie sprzątali. - dodał HoSeok drapiąc się po głowie.
- Laura zazwyczaj wywiązuje się z obowiązków. - powiedziała przyjaciółka dziewczyny.
- Brałaś pod uwagę, że jest tam z YoonGim? - zapytał V patrząc na dziewczynę, a ta tylko spojrzała na niego z unosionymi brwiami.
- N-nie - odpowiedziała dziewczyna z rezygnacją.

- Kierunek dom! - krzyknął maknae wybiegając z centrum handlowego.
- Tak szybko? - zapytała Róża widząc jak wszyscy kierują się w stronę miasta, gdzie znajduje się ich mieszkanie.
- A co chcesz jeszcze robić? - zapytał Jin z uśmiechem?
- Nie wierzę! - wtrącił TaeHyung - Mimiczny Jin znowu się odezwał!
- Co on gada? - szepnęła Róża do J-Hope'a, który był najbliżej dziewczyny.
- Za dużo by mówić - westchnął chłopak - Ale skoro wyobraźnia naaszegot dziwadełka zaczęła działać to może to wykorzystajmy - tancerz powiedział głośno, aby wsyscy go usłyszeli. - Jin - J-Hope zwrócił się do chłopaka. - Od dzisiaj Twój kryptonim to Mimiczny Jin! Gratuluję! - raper chwycił rękę SeokJina i zaczął mu gratulować.
- To ja będę Wielki Jungkookie! - wtrącił makne zwracając na siebie uwagę.
- Nie kompromituj się - mruknął lider zabierając głos.
- Ty w ogóle nie masz! - odparł chłopak.
- No to ja będę... - zaczął Rap Mon drapiąc się po brodzie.
- Serio? - przerwała Róża - W takiej chwili ksywki wymyślać? - zapytała.
- Tak, w końcu i tak nie mamy co robić - odparł Jimin uśmiechając się szeroko. Dziewczyna usiadła na najbliższej ławce i wzięła głęboki wdech.
- Tylko sie pospieszcie! - krzyknęła tak, aby wszyscy ja usłyszeli.
- Ciebie też to czeka - powiedział Jungkook podchodząc do dziewczyny. - Chodźcie! - chłopak zwrócił się do reszty. - Jak ją nazwiemy? - zapytał unosząc brew.
- Może po prostu Róża? - zaproponowała dziewczyna jednak każdy zignorował jej pomysł.
- Blue... - zaczął RapMon drapiąc się po głowie.
- Wiemy, że umiesz angielski - powiedział Jimin klepiąc przyjaciela po ramieniu.
- Ty do wszystkiego się doczepiasz - wtrąciła Róża widząc, że chamska część Jimina zaczyna się uaktywniać. - Wiemy, że ty nie umiesz - dodała, kiedy chłopak otwierał usta, aby coś powiedzieć.
- Może BlueR? - zaproponował TaeTae, a wszyscy zwrócili na niego wzrok.
- Widzę, że jednak masz mózg - powiedział Jimin uśmiechając się przyjaciela.
- Za to Ty go chyba nie masz - odparła Róża. - Bezmózgi. Może być taka ksywka? - dziewczyna zwróciła się do pozostałych, którzy przytaklęli na propozycję dziewczyny.
- Zadziorna. Ta by Ci bardziej pasowała - odparł chłopak nienaruszony wcześniejszy słowami niebieskowłosej.
- Możliwe, ale już jestem BlueR - odparła wzruszając ramionami. - A wy? - Róża zwróciła się do reszty.
- Wielki Jungkookie! - odparł maknae szeroko się uśmiechając.
- To wiem - dziewczyna odpowiedziała uśmiechem.
- Mimiczny Jin - chłopak wskazał na siebie ręką ze wzrokiem pokazującym, że już zaakceptował twórczość TaeTae.
- To też, ale reszta. - dziewczyna zwróciła się do reszty z pytającym wzrokiem.
- Myślimy! - powiedział lider drapiąc się po głowie. Dziewczyna przytaknęła siadając koło nazwanej już trójki. BlueR, Wielki Jungkookie, Mimiczny Jin i Bezmózgi. Siedzieli w takiej grupce na jednej ławce, kiedy na drugiej odbywała się burza mózgów "bezimiennych".
- Nadzieja, Potworek, Crazy - powiedział lider po kolei wskazując na J-Hope'a, siebie oraz TaeHyung'a.
- Wyobraźni to Wy nie macie - wtrąciła Róża śmiejąc się z pomysłów chłopaków - Więc agenci... - zaczęła - ...do boju! - dziewczyna wskazała palcem na miasto.

*Mieszkanie Bangtan*

- Niedługo pewnie przyjdą - mruknął YoonGi patrząc na zegar wiszący na ścianie.
- I nie jest posprzątane - wtrąciła Laura wchodząc do kuchni, gdzie znajdował się chłopak.
- Wiedzieli, że nie posprzątamy - odparł Suga, który nie przejmował się karą. - To co chcesz zjeść? - zapytał, kiedy między dwójką zapanowała cisza.
- Zdam się na Ciebie - odparła dziewczyna siadając na jednym z krzeseł.
- To może zamówimy pizzę? - zaproponował Suga zajmując miejsce na przeciwko dziewczyny.
- Tak, najlepsze rozwiązanie - Laura przytaknęła, a chłopak wyjął telefon i zadzwonił do pizzerii wychodząc wcześniej z pokoju.

- Mogę Ci pomóc jak chcesz - powiedziała dziewczyna biorąc kawałek pizzy do ręki. YoonGi i Laura siedzieli na kanapie w salonie i rozmawiali jedząc zamówiony wcześniej fastfood.
- W czym? - zapytał chłopak również biorąc kawałek pizzy.
- No z tą dziewczyną! - odparła Laura uśmiechając się do chłopaka. Suga zmienił mimikę twarzy, a jego uśmiech zginął z ust. - Coś się stało? - zapytała blondynka widząc zmianę rapera.
- N-nie - odparł YoonGi wciskając na siłę uśmiech na usta. Sztuczny uśmiech. - Nie rozmawiajmy o tym. - chłopak odwrócił wzrok od dziewczyny.
- Na pewno nic? - Laura ponowiła pytanie.
- Na pewno. - odparł chłopak.

- Wróciliśmy! - z korytarza można było usłyszeć hałas, którzy zrobili Bangtan Boys, kiedy weszli do mieszkania.
- Co oni tyle tam robili... - mruknął Suga słysząc przyjaciół.
- Ale Róży nigdzie nie zgubiliście? - zapytała Laura wchodząc do korytarza i przyglądając się wszystkim obecnym.
- Spokojnie żyję! - powiedziała dziewczyna wychodząc zza pleców chłopaków.
- Kara! - krzyknął lider, kiedy wszedł do salonu.





____________________________

Dziękuję za komentarze ♥

1 komentarz:

  1. Jejuuu, świetne jak zawsze!!! Najchętniej to czytałabym to bez końca ♥ Życzę weny i nie mogę się doczekać następnego rozdziału ^^
    A tak wg to zacznę się podpisywać, żeby było wiadomo :D
    / Hjoncix aka Niemamnazwy

    OdpowiedzUsuń