*Narracja trzecioosobowa*
- Więc ich swatamy? - TaeHyung zapytał z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Spróbujemy - Rap Mon odparł na pytanie młodszego.
- Ale co... - J-Hope z ciekawością zaczął zdanie.
- Suga! - krzyknął Jungkook widząc chłopaka, który zbliża się do pokoju - Mój przyjacielu! - dodał maknae podchodząc do rapera zakładając mu rękę na ramię. - Co ty tutaj robisz? - tancerz zapytał ciszej stojąc na środku pokoju.
- Mieszkam... - odparł YoonGi - Ty chyba też. - dodał chłopak ruszając w stronę kuchni.
- Stało się coś? - zapytał Jin widząc niezaciekawy wyraz twarzy przyjaciela.
- A co się miało stać? - zapytał chłopak podchodząc do lodówki. Otworzył drzwi i stał chwilę patrząc na zawartość. Po chwili je zamknął i zmienił kierunek, tak by dojść do pokoju.
- Kupić coś? - zapytał V, gdy Suga nic nie wziął, mimo, że na początku wyrażał takie chęci.
- Prosiłem Cię o to? - nieco agresywnie zwrócił się do TaeHyunga.
- N-nie - chłopak odparł zaskoczony zachowaniem przyjaciela.
- W takim razie nie widzę problemu - powiedział po czym ruszył do pokoju. Szóstka głów była zwrócona w stronę korytarza, gdzie kilka sekund wcześniej zniknął ich przyjaciel.
- Co z nim? - szepnął HoSeok, gdy wszyscy wrócili na poprzednie pozycje.
- YoonGi nigdy tak się nie zachowywał. - powiedział NamJoon chcąc powrócić do konwersacji, która miała miejsce zanim chłopak wszedł do pomieszczenia.
- To wina tej gry w butelkę! - krzyknął V prostując się na krześle.
- Nie wydaje mi się... - odparł lider zastanawiając się nad słowami przyjaciela.
- To na pewno to! - wtrącił TaeTae. - Mówię Wam! - dodał wstając od stołu i podchodząc do okna. Chłopak podrapał się po głowie myśląc nad obecną sytuacją. - On... I wtedy ona.. no i poszła. - skrótowo powiedział V mając nadzieję, że reszta go zrozumie, jednak ci spojrzeli na niego z uniesionymi brwiami.
- Dobrze się czujesz? - zapytał Jimin podchodząc do niego. Chłopak położył mu rękę na czole i zaczął się śmiać. W ślady za Jiminem poszła cała reszta pomijając samego TaeHyung'a.
- Aish! - krzyknął chłopak chwytając się za głowę. - Graliśmy w butelkę. - powiedział - Laura odpowiedziała Sudze na pytanie. - stanął czekając aż reszta przytaknie, co po chwili się stało. - Od tamtej pory nie był uśmiechnięty.
- Ale... - wtrącił Jin.
- Nie ma żadnego "ale" - przerwał mu V - Rozrysować Wam to? - zapytał z poważną miną unosząc brew do góry.
- To co teraz robimy? - zapytał Jungkook spoglądając na przyjaciół.
- Może jakieś spotkanie? - zaproponował Jimin uśmiechając się.
- Laura się nie zgodzi - wtrącił V zagryzając wargę.
- Nie musi o tym wiedzieć - odparł NamJoon uśmiechając się pod nosem.
- To jak ty chcesz to zrobić? - zapytał Kookie nie rozumiejąc co starszy miał na myśli.
- Poprzez Różę - raper uśmiechnął się triumfalnie wiedząc, że to tym sposobem z pewnością się spotkają; jeżeli Laura nie ucieknie.
- Jak? - zapytał Jungkook nadal nie rozumiejąc planu przyjaciela. Raper wyjął telefon i podniósł do góry dłoń na znak, że mają zaczekać i dać możliwość działania.
- Róża? - zapytał, kiedy osoba po drugiej stronie słuchawki odebrała telefon.
- Tak. - odparła dziewczyna.
- Tu Rap Mon - dodał raper - Upewnij się, że Laura niczego nie usłyszy.
- Czekaj - powiedziała - Laura! - dziewczyna krzyknęła przysłaniając telefon. - Ja idę na chwilę do sklepu. - po chwili można było usłyszeć trzask drzwi - Już.
- Zaczynamy działać. - zaczął lider.
- Już? - zapytała niebieskowłosa.
- Jutro jest ostatni dzień na jakieś spotkanie - powiedział NamJoon - Potem mamy kilka sesji i nie będziemy mogli się spotkać na dłużej. - dziewczyna po drugiej stroni westchnęła.
- To jutro? - zapytała.
- Cały dzień, może być? - odparł Rap Monster mając nadzieję, że się zgodzi.
- Nie wiem, czy uda mi się ją namówić. - Róża odparła ignorując poprzednie pytanie chłopaka.
- Nie! - krzyknął raper - Ona nie może o tym wiedzieć - dokończył już na spokojnie.
- Dobra, wymyślę coś. - odparła dziewczyna.
- To na 12 do nas przyjdźcie - powiedział NamJoon.
- Okej. Do zobaczenia.
- Do jutra. - odparł raper po czym się rozłączył.
- Załatwione. - powiedział odwracając się do chłopaków. V - tak jak w szkole - uniósł rękę do góry.
- Taehyung nie chodzisz już do szkoły - powiedział Jimin widząc pozę chłopaka.
- Mów. - zwrócił się do niego Rap Mon widząc, że jego przyjaciel wciąż trzyma rękę w górze.
- Skąd masz numer Róży? - zapytał uśmiechając się szeroko, na co wszyscy się zaśmiali.
- Agencie V - zaczął lider - Jak mamy prowadzić misję nie mając kontaktu z agentami pośrednimi? - zapytał z poważną miną NamJoon.
- Rozumiem! - krzyknął V salutując.
- Na pewno? - głośnym tonem zapytał lider. Pozostała czwórka patrzyła się na nich ze śmiechem.
- Tak! - krzyknął młodszy.
- Możecie być ciszej? - zapytał Suga wchodząc do pokoju. Chłopacy odwrócili się w jego stronę robiąc wielkie oczy.
- J-jak długo tam stałeś? - zapytał Jimin z miną wyrażającą przerażenie.
- Wystarczająco, żeby wiedzieć, że kręcisz z przyjaciółką Laury - odparł bez żadnych emocji siadając na kanapie. Sięgnął po pilota i zostawił pierwszy program, który włączył.
- Co? - krzyknęła pozostała szóstka.
- My tylko... - zaczął Jimin, a Suga spojrzał na nich z uniesionymi brwiami.
- Jutro spotykamy się z dziewczynami. - powiedział J-Hope szeroko się uśmiechając.
- Po co? - zapytał YoonGi nadal na nich patrząc.
- Jak to po co? - odparł Jungkook.
- Wczoraj coś wypadło Laurze, to dzisiaj obejrzymy film i resztę. - powiedział Jimin, któremu uśmiech nie schodził z twarzy.
- Po co? - Suga powtórzył pytanie nie wyrażając żądnych emocji.
- Nigdzie nie idziesz, bez względu na to, czy Ci się to podoba, czy nie. - powiedział lider patrząc na przyjaciela złowrogim wzrokiem.
- Nie chcę tu być, jak ona... - zaczął chłopak - ... Jak one tu będą - dokończył poprawiając swoje ostatnie zdanie.
- Nie żartuj. - powiedział Jin, który obrócił głowę zakładając ręce na krzyż i prychając.
- Nie żartuje. - odparł raper. - Nie lubię jej... - powiedział zatrzymując się i uświadamiając sobie co powiedział. Zespół patrzył na niego z uniesionymi brwiami. - Ich... - poprawił się - Nie lubię ich. - przytaknął na swoje słowa i spojrzał z powrotem na telewizor.
- Lubisz ją bardziej niż myślisz. - powiedział Jungkook szeroko się uśmiechając.
- Co? - chłopak ponownie odwrócił się w stronę przyjaciół - Ją? - zespół nic nie odpowiedział, a Suga nieprzerwalnie na nich patrzył myśląc, że ci jeszcze odpowiedzą. Chłopacy ruszyli w stronę drzwi wyjściowych i po chwili opuścili mieszkanie zostawiając YoonGi'ego samego.
- Może zagramy jutro w chowanego? - zaproponował V, gdy szóstka wyszła już na ulicę. Starali nie zwracać na siebie za bardzo uwagi, aby fanki od razu na nich nie naskoczyły, co ostatnio zdarzało się co ra częściej.
- Chowanego? - powtórzył lider - Myślisz, że dziewczyny się zgodzą?
- A czemu nie? - odparł Jungkook. - Ja jestem za.
- Ja też. - wtrącił J-Hope. Pozostali również się zgodzili z poprzednikami.
- W tej grze można zrobić dużo spisków, nie sądzicie? '- zaproponował V zacierając rączki.
- Chcesz spiskować? - zapytał Kookie unosząc brwi.
- Kiedyś musimy zacząć. - J-Hope zabrał głos jednocześnie się uśmiechając.
- Jutro z Różą wszystko ustalimy. - powiedział Rap Monster, któremu spodobała się propozycja TaeTae.
- Co jeszcze? - wtrącił Jin.
- Wyobraź sobie taką sytuację... - zaczął maknae rozpościerając ręce przed sobą chcąc pokazać jego myśli przyjaciołom. - Gramy w berka w ciemnym pokoju. - powiedział chłopak - Nagle, Laura spada na Sugę. Tak przypadkowo. - dokończył zakładając ręce na biodra. - I co o tym myślicie? - zapytał, gdy nikt nie skomentował jego pomysłu.
- A ty czasami za młody nie jesteś na takie rzeczy? - Jimin doskoczył do Jungkooka i zaczął mu czochrać włosy z czego reszta się śmiała.
- N-nie-e - ze śmiechem odparł maknae.
- To chowanego i berek. - podsumował lider.
- Ja mam jeszcze pomysł! - krzyknął J-Hope.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz