środa, 7 maja 2014

Rozdział 15

*Laura's P.O.V.*

- I gdzie to jedzenie? - zapytał Jimin, kiedy tylko weszliśmy do pokoju.
- To nie moja wina, że on nie umie gotować. - odparłam siadając na kanapie obok Róży.
- Ja? - wtrącił się Suga - To nie ja miałem pilnować ryż. - dodał siadając po drugiej strony kanapy. Między nami siedziała teraz moja przyjaciółka i przypatrywała się naszej wymianie zdań, z której się śmiała; zresztą razem z pozostałymi członkami zespołu.
- Stawiasz pizzę - zwrócił się NamJoon do J-Hope.
- Czemu? - zapytał chłopak.
- Był zakład. - powiedział Jungkook - Jestem świadkiem.
- Jaki znowu zakład? - zapytałam unosząc brwi.
- Bo jakby to... - zaczął Jin.
- J-Hope powiedział, że coś na pewno przyniesiecie, na co NamJoon zaprzeczył - wtrącił V uśmiechając się szeroko.
- Zakład? - zapytałam zwracając się do odpowiedniej dwójki.
- Ale miałem racje! - krzyknął Rap Mon - Przynajmniej będziemy mieli pizzę.

*Narracja trzecioosobowa*

- To chociaż picie nam przynieście - powiedział Rap Monster, kiedy zauważył, że YoonGi i Laura wygodnie usiedli się na kanapie.
- Jak chcesz picie to sobie przynieś - odparł Suga i założył ręce za głowę.
- No wiecie - zaczął maknae - To Wy mieliście zrobić coś do jedzenia.
- Do jedzenia - powtórzył Suga - Nie do picia.
- Ale to będzie za karę - odparł J-Hope.
- Kto jest za tym, żeby oni nam coś przynieśli? - zapytał Rap Mon, a cała grupa, łącznie z przyjaciółką Laury podniosła swoje ręce do góry - Przegłosowane.
- Jakiś sok - dodał Jimin, gdy wszyscy opuścili ręce.
- Jasne - krzyknął Suga wychodząc z pomieszczenia.
- Ty też - dodał Jin widząc, że tylko chłopak opuścił pokój. Laura spojrzała na niego ze zdziwieniem w oczach.
- Dalej. Pomóż mu. - powiedział Jungkook widząc niechęć dziewczyny. Po chwili również Laura znalazła się w kuchni. Kiedy wszyscy upewnili się, że zarówno Suga, jak i Laura z pewnością ich nie usłyszą omówili wszystko do końca.

- Macie te swoje soczki - powiedział Suga wchodząc do pokoju z kubkami, w których znajdowało się już picie. Laura postawiła na stoliku te, które ona niosła i usiadła obok przyjaciółki.
- To jaki film? - zapytał Suga na ziemi obok chłopaków.
- Straciłem ochotę na oglądanie - zaczął V ze smutną minką
- To co robimy? - zapytała Laura z entuzjazmem.
- Zastanawialiśmy się nad butelką - odparła Róża uśmiechając się szeroko.
- Nie ma mowy! - krzyknęła Laura wstając z miejsca. - Nie. Nie. Nie.
- Czemu? - zapytał NamJoon
- Rozmawialiśmy już na ten temat - odpowiedziała dziewczyna z powrotem siadając na miejscu i zakładając ręce na krzyż. - A ty - wskazała na przyjaciółkę - Powinnaś wiedzieć, że nie lubię tej gry.
- Ja wiem - powiedziała niebieskowłosa uśmiechając się - Ale ty w nią zagrasz.
- Na pewno - Laura odpowiedziała z sarkazmem.
- Jak chcesz - zaczęła Róża - Ale wiesz... - dziewczyna uśmiechnęła się przebiegle - Mam takie jedno Twoje zdjęcie... - dziewczyna zaczęła kręcić głową nadal się uśmiechając.
- Nie możesz. - odparła blondynka, na co tamta dalej milczała szeroko się uśmiechając. - Dobra - Laura powiedziała po chwili siadając na ziemi z naburmuszoną miną.

- Odpowiedzi zgodne z prawdą. - powiedziała Róża zajmując miejsce na przeciwko przyjaciółki. - A Rap Mon tłumaczy jak coś.
- Tak jest! - odparł chłopak, na co reszta się zaśmiała.
- A jak ktoś nie będzie chciał odpowiedzieć? - zapytała Laura.
- To ma problem - odparł jej Jimin na co ta przewróciła oczami.
- Ale odpowiadamy tylko "TAK" lub "NIE" - dodała szybko dziewczyna, a gdy reszta nie wyraziła sprzeciwu odetchnęła.
- To jak zaczynamy? - zapytał J-Hope.
- Okej, to Róża pierwsza kręci. - powiedział Jin chcąc, aby ich plan już się ziścił. Dziewczyna spojrzała po kolei na każdego.
- Gdybyśmy jeszcze butelkę tutaj mieli. - powiedział Suga, kiedy nikt się nie zorientował braku najważniejszej do gry rzeczy. Byli zbyt przejęci ich planem. Raper wstał i podszedł do stolika, gdzie stała pusta butelka po jakimś napoju. - Zaczynaj - powiedział YoonGi kładąc butelkę za ziemi. Róża zakręciła. NamJoon.
- Więc - zaczęła dziewczyna przenosząc wzrok na jego osobę - Prawda czy wyzwanie?
- Prawda - odparł chłopak wyraźnie rozluźniony.
- Czy aktualnie jesteś kimś zainteresowany? - Róża zadała pytanie.
- Co to za pytanie? - zapytała Laura nie chcą, aby również ją takie spotkało.
- Normalne - odparła jej przyjaciółka - Więc? - z powrotem zwróciła uwagę na rapera unosząc brwi w oczekiwaniu na odpowiedź.
- Nie, raczej nie. - odpowiedział Rap Mon po czym zakręcił butelką.

*Róża's P.O.V.*

Chłopak zakręcił butelką, która po kilku sekundach wskazała J-Hope'a. Spojrzałam na Rap Monstera, który puścił mi oczko. Akcja rozpoczęta.
- Prawda, czy... - zaczął NamJoon.
- Wyzwanie poproszę - odparł J-Hope uśmiechając się. Jak już będzie po wszystkim Laura będzie mi winna jakąś przysługę.
- Pocałuj... - zaczął Rap Mon rozglądając się po wszystkich obecnych w pokoju. Aktorstwo czas zacząć. - Pocałuj Różę - powiedział wskazując na mnie palcem.
- Co? - krzyknęłam. - Czemu mnie?
- Mówiłaś, że gramy na wyzwania. - odpowiedział Jimin - Więc nie narzekaj.
- Ale to może Laurę? - zaproponowałam.
- Nie! - krzyknęła dziewczyna. - Ty chciałaś grać, to teraz się nie wymiguj. - spojrzałam na nią przymrużonymi oczami. HoSeok podszedł powoli do mnie.
- Misja rozpoczęta? - szepnął, kiedy już się do mnie przybliżył, a ja przytaknęłam.
- Nie gadajcie tyle, tylko się całujcie! - krzyknął V, który bardzo dobrze się spisywał. Na razie. Reszta chłopaków się zaśmiała. J-Hope przybliżył się do mnie i wykonał zadanie, które otrzymał. Po chwili wróciliśmy na miejsca i teraz to on kręcił butelką. V.
- To co wybiera nasze dziwadło? - zapytał raper.
- Wyzwanie. - odparł chłopak, a ja spojrzałam na tego co musiał je wymyślić. J-Hope puścił mi oczko. Laura, szykuj się.
- W takim razie... - zaczął HoSeok - Pocałuj Laurę. - powiedział z uśmiechem na ustach. Obserwowałam zaistniałą sytuację. Czyżby nasze przypuszczenia były prawdą? Gdy Suga usłyszał słowa, które wypowiedział jego przyjaciel, mocno zacisnął pięści.
- Nie! - krzyknęła dziewczyna - Ja nie chce.
- Ale musisz. - odpowiedział Rap Mon.
- Ale ona nie chce. - wtrącił się YoonGi na co się uśmiechnęłam. Ich trzeba zeswatać.
- Przecież to tylko zabawa. - powiedziałam z uśmiechem - No Laura, nie wydziwiaj. - dziewczyna tylko spojrzała na mnie przymrużonymi oczami. TaeHuyng podszedł powoli bliżej dziewczyny i zajął miejsce obok niej. Pięści Sugi wciąż były mocno zaciśnięte, co tylko mocniej utwierdzało mnie w naszych podejrzeniach. Zwróciłam głowę w stronę lidera. Kiedy ten zauważył, że na niego patrzę uśmiechnął się do mnie. Ja tylko pokiwałam głową, a ten natychmiast spojrzał na Sugę. Uniósł brwi, gdy zauważył jego zaciśnięte pięści i lekko się uśmiechnął. Gdy V wrócił już na swoje miejsce, wziął do ręki butelkę i tak jak jego poprzednicy - zakręcił nią. Gdy końcówka wskazała YoonGi'ego TaeTae uśmiechnął się.
- Co bierzesz? - zapytał.
- Prawda. - odparł raper.
- To... - zaczął piosenkarz - Lubisz kogoś? - zapytał unosząc brwi.
- No lubię Was wszystkich - odparł zdziwiony pytaniem.
- Wiesz, że nie to mam na myśli. - powiedział V. - Więc? - zapytał po raz kolejny.
- Hmm... - raper się zaczął zastanawiać. Szkoda, że my i tak już wiemy.  - Myślę, że tak. - odpowiedział drapiąc się po głowie. W tamtej chwili wszyscy się na niego spojrzeli pytającym wzrokiem. Myślałam, ze ich gra aktorska będzie gorsza. - Nic więcej nie powiem - odparł widząc wzrok przyjaciół. - Teraz ja.
Raper zakręcił butelką, która po chwili wskazała Laurę.
- Prawda, czy wyzwanie? - zapytał spoglądając na dziewczynę.
- Prawda. - odpowiedziała uśmiechając się nieśmiało.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz