sobota, 3 maja 2014

Rozdział 14

*Narracja trzecioosobowa*

- To od czego zaczynamy naszą akcję? - zapytał J-Hope
- Najpierw ustalmy, czy on w ogóle ją lubi - zaproponowała Róża, która nie miała co do tego pewności.
- No przecież to wszyscy wiedzą - wtrącił TaeTae.
- Wszyscy? - zapytała dziewczyna - Sam dopiero przed chwilą się o tym  dowiedziałeś - dodała po czym się do niego przyjaźnie uśmiechnęła.
- No dobra - odparł z niezadowoloną miną.
- To jak się tego dowiemy? - zapytał Jimin, który już był ciekawy wyniku "testu".
- Może spróbu... - zaczął lider.
- Idą! - krzyknął Jungkook przerywając starszemu swoją poprzednią wypowiedź. - Śmiejcie się - zarządził maknae, na co oni od razu wykonali jego polecenie. Zrozumieli, że dwójka, o której przed chwilą cały czas rozmawiali zbliża się do pokoju - No, a potem... - mówił dalej.
- O hej! - krzyknął Jimin uśmiechając się, kiedy owa dwójka przekroczyła próg salonu.
- Cześć - odparła Laura stając przed Sugą. - Czemu nas nie zawołaliście? - zapytała siadając na ziemi obok kanapy.
- Niedawno przyszliśmy - odpowiedział Jin.
- A poza tym to Róża powiedziała, że poszłaś porozmawiać z YoonGim, więc stwierdziliśmy, że skoro to może pomóc to nie będziemy przerywać - dodał Kookie na jednym wydechu.
- No i proszę! - krzyknął lider. - Czy ja widzę na tej twarzyczce uśmiech? - zapytał podchodząc bliżej rapera i zbliżając wzrok do jego twarzy.
- Wydaje Ci się. - odparł.
- Nie sądzę. - powiedział patrząc na mimikę twarzy YoonGi'ego. - Mikroskopijny, ale jest. - dodał i szeroko się uśmiechnął.

*Laura's P.O.V*

- Może obejrzymy w końcu jakiś film? - zapytał V z błagalną minką. Do tej pory tylko gadaliśmy, a i nawet Suga się do tej rozmowy dołączył.
- Ach, tak - wtrąciłam - Ponieważ Agent MONSTER - spojrzałam na chłopaka - wymyślił sobie, że trzeba pocieszyć YoonGi'ego, miałam znaleźć jakieś najlepsze - powiedziałam - Ale niestety nie jestem w tym dobra, więc są jakieś, które miały dobre recenzje w internecie - dodałam uśmiechając się szeroko.
- Wybierałaś po recenzji? - zapytał Jin.
- Dobre i to - wtrącił lider biorąc ode mnie pudełka z płytami, które zdążyłam wypożyczyć jeszcze przed przyjściem do nich. - Suga już jest wesoły, więc mogą być nawet tandetne.
- Uważasz, że wybrałam jakieś tandetne? - zapytałam unosząc jedną brew do góry.
- A nie? - odpowiedział Suga, a ja spojrzałam na niego groźnym wzrokiem.
- Miały dobrą ocenę! - krzyknęłam z poważną miną. Długo tak nie wytrzymam. 
- No dobrze już. - powiedział V chcąc zacząć już jakiś film.
- Jeszcze jakieś przekąski przyszykować. - wtrącił Suga.
- To idź je sobie zrobić - odpowiedziałam.
- Sam nie pójdę - odparł zakładając ręce na ramiona.
- Losowanie! - krzyknął niespodziewanie TaeHyung. Przeczuwam, że to ich ulubiona zabawa.
- Ja napiszę imiona i ty sobie wylosujesz swojego wspólnika - powiedział Róża zwracając się do Sugi, jednak ten chyba nie do końca zrozumiał co ta miała na myśli. Rap Mon powtórzył zdanie powiedziane przez dziewczynę w ich języku tak, aby każdy w pomieszczeniu zrozumiał. Kiedy Róża dostała kartkę i długopis przygotowała karteczki i wymieszane położyła na stoliku.
- Wybieraj - powiedział Rap Mon, a chłopak podszedł. Wziął jedną karteczkę i rozwiniętą pokazał uśmiechając się pod nosem. Takie to zabawne? 
- Może powtórzymy losowanie? - zapytałam robiąc smutną minkę.
- Jedna szansa - odparła Róża - A teraz idź.
- Przygotujcie coś dobrego! - krzyknął maknae, kiedy wyszłam za chłopakiem z salonu.

*Narracja trzecioosobowa*

- To teraz możemy dokończyć omawianie naszego planu - powiedziała niebieskowłosa.
- Skąd wiedziałaś, że ją wylosuje? - zapytał J-Hope.
- To było pewne - odparł Rap Mon śmiejąc się pod nosem. Kiedy zauważył, że chłopak marszczy brwi podsunął mu pod nos karteczki z imionami, a ten zaczął rozwijać.
- Przebiegła - powiedział, kiedy już wszystkie były otwarte.
- Zaplanowałaś to wszystko - wtrącił Jin widząc, że na każdej karteczce widnieje tylko imię LAURA. - dziewczyna się tylko uśmiechnęła i przytaknęła.
- Wracając do wcześniejszej rozmowy - zaczął lider - Jak to sprawdzimy?
- Jeżeli ją lubi to będzie o wszystko zazdrosny - zaczęła Róża - Musimy go po prostu obserwować.
- Zagramy w butelkę! - krzyknął V, a reszta zespołu spojrzała na niego dziwnym wzrokiem.
- Nie - wtrąciła dziewczyna na widok wzroku chłopaków - To dobry pomysł. - chłopacy spojrzeli na nią z uniesionymi brwiami. - Niech, któryś z Was ją pocałuje.
- Przecież jeżeli on ją lubi to będzie wkurzony. - wtrącił Jimin.
- Musimy to jakoś zobaczyć, a to najlepszy sposób - odparła dziewczyna.
- Ale Laura się nie zgodzi - powiedział NamJoon - Już chcieliśmy kiedyś z nią grać.
- O to się nie martwcie - odpowiedziała niebieskowłosa - Ja to załatwię - dodała uśmiechając się.
- Zaczynam się jej bać - powiedział na głos V.

*W tym samym czasie*
*Laura's P.O.V.*

- Weź jakieś czipsy i wracamy - powiedziałam, kiedy Suga stanął na środku kuchni i zaczął zastanawiać się co zrobić.
- Nie. - odparł na co ja uniosłam brwi. - Zrobimy coś dobrego - dodał.
- Naprawdę Ci się chce? - zapytałam z powodu mojej niechęci do przyrządzania jedzenia.
- Tak - odpowiedział uśmiechając się wesoło.
- Jak chcesz. - odparłam opierając się o blat, który znajdował się obok mnie.
- Może zrobimy kimchi - zaczął - Albo ramen. - A co powiesz...
- Wiesz, że nie umiem tego robić, prawda? - zapytałam przerywając raperowi wymieniane kolejnych potraw.
- Ja też nie. - odparł unosząc ramiona.
- To jak miałeś zamiar to przygotować? - zapytałam nie widząc sensu rozumowania chłopaka.
- To nie jest trudne - powiedział wyjmując z szafki kilka pudełek ramen na szybko. Cwaniak. - Wystarczy zalać wodą.
- To może jednak zróbmy coś innego - odpowiedziałam spoglądając na rapera.
- Mówiłaś, że nie umiesz. - odparł unosząc brwi.
- Podaj jakieś owoce - powiedziałam ignorując wcześniejszą wypowiedź chłopaka. Ten spojrzał na mnie zdziwiony - Macie jakieś owoce w domu, tak? - zapytałam widząc minę YoonGi'ego. Chłopak przekręcił głowę w prawo, a potem w lewo, co miało oznaczać "nie". - Daj po prostu ryż.
- To mamy! - krzyknął chłopak uśmiechając się słysząc moje pytanie.
- Zdziwiłabym się gdybyście nie mieli. - odparłam przewracając oczami. - I jak? Ryż z warzywami?
- Czemu nie - odpowiedział patrząc jak przygotowuje ryż. Po chwili wzięłam marchewkę i zaczęłam ją kroić w drobną kostkę. Miło, że chociaż to mają w domu. Kiedy skończyłam kroić pierwszą do ręki wzięłam kolejną. Niech on się na mnie nie patrzy.
- Auć! - krzyknęłam upuszczając nóż na ziemię. Mówiłam, żeby się na mnie nie patrzył. Czy on myśli, że tak łatwo jest skupić uwagę w takiej chwili? 
- Laura! - krzyknął robiąc wielkie oczy - Uważaj - powiedział chwytając moją rękę. Na palcu miałam tylko lekkie przecięcie. Według mnie lekkie. - Zaraz dam Ci plaster. - powiedział odchodząc na chwilę ode mnie. Podszedł do szafki znajdującej się na końcu kuchni i wyjął pudełko wcześniej wspomnianych plastrów.
- Dzięki - powiedziałam i wyciągnęłam drugą rękę chcą wziąć od niego plaster jednak ten spojrzał na mnie unosząc brwi.
- Daj rękę - tym razem to ja uniosłam brwi, kiedy zaczął swoją wypowiedź - No daj - powiedział, gdy ja nie wykonałam żadnego ruchu na jego poprzednie słowa. Po chwili chłopak sam wziął moją dłoń w swoje. Odkręcił kran, który był obok nas i pod zimną wodę włożył moją rękę. - Spokojnie - powiedział, kiedy chciałam ją wziąć. Nie jestem dzieckiem. Kiedy już zakręcił wodę, wziął plaster zakleił przecięcie na palcu.
- Dz-dziękuję - wyjąkałam patrząc na chłopaka. Suga stał przede mną; ja z kolei opierałam się plecami o blat. Raper patrzył na mnie i przez to, że trwało to dosyć długo; dla mnie, sama zaczęłam przyglądać się jego twarzy. Po chwili YoonGi zaczął przybliżać swoją twarz do mojej.
- Idziecie już? - z salonu dobiegł głos Rap Mona, a my w równym czasie odwróciliśmy głowy w stronę wejścia do kuchni.
- Tak! Już! - krzyknęłam głośno, tak aby z pewnością usłyszeli.
- Prze-przepraszam - powiedział Suga. Nadal jednak miał ręce oparte o blat w taki sposób, że ja nie mogłam się ruszyć.
- Nic się nie stało - odparłam - Tylko... - dodałam wskazując głową na jego ręce.
- Już - odpowiedział uśmiechając się i zmienił swoje dotychczasowe miejsce.
- Ten ryż... - zaczęłam podchodząc do garnka.
- To nic. - odparł YoonGi - Powiemy, że nam nie wyszło.
.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz