piątek, 23 maja 2014

Rozdział 22

*Suga's P.O.V*

- Laura? - szepnąłem widząc, że dziewczyna nadal śpi. Usiadłem na brzegu łóżka. - Gdybyś wiedziała... - powiedziałem, jednak nie dokończyłem. Wziąłem wdech. - Musisz już wstać. - mruknąłem spoglądając na blondynkę. Nie umiem jej obudzić. Wstałem i podszedłem do drzwi. Chwyciłem klamkę i jeszcze raz spojrzałem w stronę Laury. Uśmiechnąłem się pod nosem i otworzyłem drzwi.
- YoonGi? - usłyszałem, gdy już przekroczyłem próg.
- Obudziłaś się już? - zapytałem wracając z powrotem do pomieszczenia. Wcześniej zamknąłem jeszcze drzwi i ponownie usiadłem na brzegu. Dziewczyna nadal miała zamknięte oczy, jednak odwróciła się w moją stronę.
- Tak. - przytaknęła głową na moje słowa. Pomału otworzyła oczy i zwróciła je na moją twarz. - Masz szczęście, że to nie Ty mnie obudziłeś. - powiedziała z poważną miną siadając na łóżku.
- Wyspana? - zapytałem posyłając jej uśmiech.
- Nie za bardzo. - odparła wzdychając - Będziemy się już zbierać - powiedziała zwracając uwagę na godzinę, którą pokazywał jej telefon.
- A śniadanie? - zapytałem. Nie puszczę jej bez... W ogóle nie chcę jej nigdzie puszczać. Ale nie mogę jej zatrzymywać. - Już była taka sytuacja - przypomniałem dziewczynie o jej pierwszym pobycie u nas.
- Ale... - zaczęła biorąc głęboki wdech. Swój wzrok wlepiła w ścianę znajdującą się na przeciwko jej twarzy.
- Ale? - zapytałem unosząc brew. - Skoro nie masz żadnego "ale" to nie masz wyboru - powiedziałem uśmiechając się. - Róża już je. - dodałem wstając z łóżka.
- Już?! - krzyknęła wstając na równe nogi. - To... - dziewczyna podrapała się po głowie - To ja może do niej pójdę. - Laura uśmiechnęła się do mnie po czym opuściła pokój. Dlaczego ona..? 

*Laura's P.O.V.*

Aish! Czemu to on przyszedł mnie obudzić? Róża... Aish!
- Bardzo wkurzona? - usłyszałam, gdy znalazłam się w kuchni.
- Czym? - zapytałam unosząc brew ku górze.
- No... - zaczął TaeHyung drapiąc się po głowie - No wiesz... On Cię obudził! - chłopak krzyknął na cały głos. Reszta zespołu się na niego spojrzała. - No co? - zapytał posyłając nam uśmiech mówiący "Przecież idiotą nie jestem".
- Nie obudził - odparłam wzruszając ramionami.
- N-nie? - wtrącił J-Hope.
- Nie - odpowiedziałam kierując głowę w jego stronę. - Co Was wzięło? - zapytałam siadając na jednym z wolnych krzeseł.
- My... - zaczął Jin, który po chwili przerwał i powrócił do spożywania śniadania.
- Wy? - zapytałam unosząc brew do góry.
- Ciebie się nie budzi, bo potem zachowujesz sie jak jakaś kryminalistka - usłyszałam głos mojej przyjaciółki na co zwróciłam na nią wzrok.
- Racja... - odparłam przytakując. - Czekaj... Jak kto? - zapytałam spoglądając na Różę morderczym wzrokiem.
- Jedz, bo musimy niedługo iść. -odparła dziewczyna ignorując moje wcześniejsze pytanie.
- Nigdzie nie idziecie. - do pokoju wszedł lider, który kilka minut wcześniej opuszczał kuchnię z niewiadomych powodów.
- Idziemy, idziemy - odparłam - Idziemy do domu - wytknęłam NamJoon'owi język i wstałam od stołu - Róża - zwróciłam się do przyjaciółki - Już? - zapytałam widząc, że niebieskowłosa dopiero kończy śniadanie.
- T-tak - odparła przełykając jedzenie.
- A kara? - usłyszałam tuż nad uchem, kiedy stanęłam przy drzwich wyjściowych.
- Jaka... - zaczęłam jednak szybko przypomniałam sobie co chłopak ma na myśli.
- A nie możemy tego przełożyć na kiedy indziej? - zwróciłam się do zespołu, który stanął akurat w korytarzu.
- Nie. - powiedział stanowczo maknae. Od kiedy on tak rządzi?
- Do końca tego tygodnia robicie co chcemy. - dodał TaeTae akcentując wyraz "tego". Widząc brak etuzjamu z mojej strony posłał mi uśmiech. W takiej sytuacji on również nie miałby entuzjazmu.

- Macie dwie godziny zanim wrócimy. - powiedział lider stojąc na środku grupy. Ja wraz z Sugą staliśmy naprzeciwko i byliśmy zmuszeni wysłuchiwać jego zaleceń i uwag. - My jedziemy do galerii. Oczywiście razem z Różą - dodał spoglądając na moją przyjaciółkę.
- Czyli Wy sobie jedziecie na zakupy, a my mamy tu sprzątać? - zapytałam, kiedy usłyszałam plany zespołu i Róży.
- Widzę, że się rozumiemy - powiedział Jimin uśmiechając się szeroko. Pięciu członków wraz z Różą wyszło już z mieszkania. W korytarzu został tylko Rap Mon.
- Dacie radę. - lider chwycił klamkę od drzwi wyjściowych.
- Jasne - odparł Suga z wyraźnym ironicznym tonem.
- Ale... - powiedziałam zwracając się do NamJoona, który właśnie zamknął za sobą drzwi - ...ja tu nawet nie mieszkam. - dokończyłam cichym głosem.
- Chodź już Laura - YoonGi zwrócił się do mnie, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam na jego twarzy uśmiech. - To co chesz robić? - zapytał na co na uniosłam brew w górę.
- Noo... - zaczęłam przeciągając samogłoskę - Myślałam, że mamy sprzątać. - dodałam widząc ciekawość na twarzy rapera co do moich słów.
- Ja nawet ręki do tego nie przyłożę - odparł ze śmiechem, a ja spojrzałam na niego ze zdziwieniem. - No co? - zapytał.
- Będą wkurzeni - powiedziałam ogarniając wzrokiem salon, w którym aktualnie się znajdowaliśmy.
- Posprzątam tylko po sobie - odparł na moje wcześniejsze słowa.
- Ale.. - zaczęłam patrząc jak chłopak sprząta stół po śniadaniu.
- Żadnego "ale" Laura - powiedział zwracając głowę w moją stronę. - To co chcesz robić? - zapytał Suga uśmiechając się.
- Wymyśl coś - odparłam wzruszając ramionami.
- Film? - zapytał raper unosząc brwi.
- Okej - przytaknęłam siadając na kanapie. Kiedy YoonGi włączył jakąś płytę, usiadł obok mnie. Zdecydowanie za blisko. Gdyby wiedział...
- Oni chyba naprawdę myślą, że posprzątamy - powiedział Suga patrząc w moją stronę i podśmiewając się po nosem.
- Trudno - odparłam wzruszając ramionami. - Jaki to film? - zapytałam patrząc na ekran telewizora.
- Zaraz się dowiemy - odparł posyłając mi uśmiech.

- I jak idzie z tą dziewczyną? - zapytałam, kiedy połowa filmu była już za nami. Niezbyt on mnie interesował i nie za bardzo wiem o czym on był.
- Skąd ty... - zaczął odwracając głowę w moją stronę.
- Sesja zdjęciowa, mówiłeś - uśmiechnęłam się do Sugi. - To jak? - ponowiłam pytanie widząc, że chłopak nie jest skory do odpowiedzi.
- Chyba ją lubię. - odparł odwracając ode mnie wzrok. Po co ja o to pytałam? Oczywiste, że ją lubi. 
- A tak po za tym? - zapytałam spoglądając na rapera. Chłopak miał spuszczoną głowę, a jego wzrok był pusto wpatrzony w podłogę.
- N-nic - odparł jąkając się. - Mogę Cię o coś zapytać? - YoonGi zwrócił się do mnie unosząc głowę.
- Jasne, pytaj. - odpowiedziałam przytakując.
- Co powinienem zrobić? - usłyszałam z ust chłopaka. Mogłam się domyśleć, że będzie chciał porady.
 - No... - zaczęłam nie wiedząc co powiedzieć. - Może po prostu powiedz co czujesz? - zaproponowałam posyłając delikatny uśmiech w jego stronę.
- Nie wiem - odparł - Jest szansa, że ona mnie nie lubi. - powiedział ponownie wlepiając wzrok w ziemię.
- Powinieneś spróbować - powiedziałam patrząc w jego stronę.
- A co ty byś zrobiła na jej miejscu? - zapytał podnosząc wzrok na moją twarz.
- Zależy Yoongi - odparłam po chwili zastanowienia odwracając wzrok od chłopaka.
- Dlaczego? - usłyszałam słowo powiedziane szeptem, głośniejszym, ale nadal szeptem.
- Nie wiem co ona by zrobiła - odpowiedziałam nie wyrażając większych emocji.
- A ty? - zapytał odwracając ode mnie wzrok po raz kolejny.
- Ja? - szepnęłam sama do siebie. - Nie wiem. Nie przyjechałam tu, żeby szukać chłopaka. Głównie do pracy - powiedziałam biorąc wdech.
- Rozumiem. - odparł Suga po czym wstał z kanapy. - Idę do toalety - powiedział, kiedy zauważył, że spojrzałam na niego z uniesionymi brwiami.

_____________________________
Chciałabym po raz kolejny podziękować osobom, które jednak komentują. Wywołuje to na mojej twarzy uśmiech. Cieszę się, se jednak komuś to się podoba. Mam nadzieje, że nadal będziecie odwiedzać bloga :D



3 komentarze:

  1. Awww :3 genialny jak zawsze ^^ w następnym rozdziale już będą razem?? nie mogę się doczekać ~! xD

    OdpowiedzUsuń
  2. No jasne że będziemy! Bynajmniej ja :3 Świetne, I WANT MOREEE ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooooo ^^ teraz dopiero piszę ale czytałam wcześniej xD to jest epickie ^^ dawaj dalszą część ; 333

    OdpowiedzUsuń