- Na nic kreatywniejszego Was nie stać? - zapytałam unosząc jedną brew. Stałam przed chłopakami i Różą, którzy zajmowali miejsca na ziemi.
- To jest kreatywne! - krzyknął V szeroko się uśmiechając.
- Nie wydaje mi się - mruknęłam pod nosem przewracając oczami. - Co w tym jest kreatywnego? - zapytałam.
- Wszystko! - wtrącił Jimin rozkładając ręcę.
- Zaczniemy od tego, że jutro rano posprzątacie w naszym mieszkaniu. - powiedział lider uśmiechając się pod nosem.
- Posprzątacie? - powtórzył Suga robiąc wielkie oczy.
- Ja też? - zapytałam ukazując jedną emocję, którą było podirytowanie.
- No tak. - powiedział Jin przytakując dodatkowo głową.
- Rozumiem YoonGi, ale ja? - odparłam - Ja tutaj nie mieszkam. - dodałam.
- To jest WASZA kara - powiedział NamJoon szczególnie podkreślając słowo "wasza".
- Ale... - chłopak się zaciął - Ale całe? - zapytał - Zawsze się dzieliliśmy. - dodał spoglądając na każdego po kolei.
- To jutro podzielisz się z Laurą - odpowiedział Jungkook rozprostowując nogi i opierając się rękoma o ziemie.
- Czyli, że mamy być Waszymi służącymi? - zapytała zakładając ręce na krzyż w oczekiwaniu na odpowiedź.
- Nie nazwałbym tego tak. - odparł maknae posyłając mi uśmiech.
- A jak? - zapytałam czując coraz większą irytację.
- No nie wiem... - zaczął chłopak - Może...
- "Osoby, które są na każde zawołanie" - zaproponował Jimin - Idealna nazwa. Nie sądzicie? - chłopak uniósł brwi.
- Może po prostu "Chłopcy na posyłki"? - wtrącił J-Hope.
- Ej! - krzyknęłam - Jakby nie było, jestem dziewczyną.
- Czepiasz się - powiedział chłopak machając ręką na znak, że nic się nie stało.
- Czepiam? - odparłam - Zmieniłeś mi płeć! - powiedziałam nieco głośniejszym tonem.
- To może "Dziewczynki na posyłki"? - wtrącił TaeTae uśmiechając się do mnie.
- Yah! - krzyknął Suga. - Teraz to mi zmieniłeś płeć.
- Nikt nie zauważy - odparł J-Hope ponownie machając ręką.
- Masz jakiś problem z tą ręką? - zapytałam, na co reszta zaczęła się śmiać.
- N-nie. - raper odparł spuszczając głowę. Po chwili śmiechy się uspokoiły i w pokoju znowu rozpoczęła się dosyć normalna rozmowa.
- Czyli mamy robić to co chcecie, tak? - zapytałam chcąc upewnić się, czy dobrze zrozumiałam tą karę.
- Przez tydzień - przytaknął lider.
- Ty-tydzień? - zapytałam robią wielkie oczy.
- Róża będzie jeszcze tydzień, idealnie - powiedział J-Hope zwracając moją uwagę.
- Ale i tak Wasze mieszkanie mamy posprzątać. - odpowiedziałam nie wyrażając żadnych emocji, w każdym bądź razie tych pozytywnych.
- Jutro. - odparł lider - A poza tym robicie co chcemy. - dodał posyłając mi uśmiech, który zignorowałam.
- Wszystko? - zapytałam unosząc brwi.
- No, jakieś granice są. - odpowiedział Jin - Ale ogólnie to tak. - odparł.
- Niech Róża też z tego skorzysta - powiedział Jimin szturchając moją przyjaciółkę ramieniem. Spojrzałam na nią, a ta się do mnie uśmiechnęła.
- Będę dla Was miła - powiedziała zwracając swoją uwagę.
- Lepiej dla Ciebie - mruknęłam. Ona przeciwko mnie?
- Może pójdziemy już spać? - zapytałam, kiedy oczy same mi się kleiły. Było koło drugiej w nocy, a chłopacy nadal zawzięcie o czymś dyskutowali. A jutro mają sesję...
- Dziewczyno - zaczął Jimin - Jest dopiero... - powiedział chłopak z entuzjazmem spoglądając na zegarek - ... po drugiej - zdanie dokończył ściszając głos. Nie spodziewał się?
- Jestem już śpiąca. - mruknęłam pocierając oczy.
- Ja też. - dodała Róża cichym głosem. Dziewczyna już jakiś czas temu położyła się na kanapie, ale jak widać nie mogła zapewne zasnąć.
- Skoro dziewczyny chcą już spać, to może... - zaczął Suga, który zwrócił głowę w moją stronę - Może też już pójdziemy? - zaproponował raper drapiąc się po głowie.
- Mi się jeszcze nie chce. - powiedział J-Hope szeroko się uśmiechając.
- Niech u nas sobie śpią. - rzucił lider wskazując głową kierunek pomieszczenia.
- Okej - Suga przytaknął NamJoonowi - Laura... - zwrócił się do mnie szeptem, a ja na niego spojrzałam. - Pójdziecie do nas. - dodał uśmiechając się i chwycił mnie za ramię, aby pomóc mi wstać. Ponieważ Róża, można było powiedzieć, że spała jeden z chłopaków wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju.
- Dobranoc - powiedział TaeHyung. To on przetransportował moją przyjaciółkę. Na coś się przydał. - Chodź Suga - dodał, kiedy już wyszedł z pokoju.
- Dzięki - mruknęłam, gdy chłopak obrócił się w celu wyjścia z pokoju.
- Dobranoc - obrócił się w moją stronę i się uśmiechnął.
- Dobranoc - odpowiedziałam, gdy chłopak już wyszedł z pokoju. Byłam pewna, że leżałam w jego łóżku. Wszystko za sprawą zapachu. Jego zapachu. On mi niczego nie ułatwia postępując w ten sposób.
- Róża... - mruknęłam, mimo, że wiedziałam, że dziewczyna jest pogrążona we śnie. - Musisz mi pomóc... - szepnęłam i odwróciłam się na drugi bok zamykając oczy.
- Lubisz go - usłyszałam, a moje oczy natychmiastowo się otworzyły.
- Ty nie śpisz? - zapytałam podpierając się łokciami. Spojrzałam na przyjaciółkę. Była wpatrzona w sufit. Była... Zamyślona?
- Mam racje? - odparła kładąc się boku tak, że była w moją stronę. - Nie udawaj, że nie wiesz co mam na myśli. - dodała, kiedy ja nic nie odpowiedziałam.
- Ja... - zaczęłam. Po chwili zamknęłam oczy.
- Powiesz mi, jak będziesz wiedziała - szepnęła Róża. - Dobranoc. - dodała i odwróciła się na drugi bok.
- Dobranoc. - powiedziałam po kilku minutach zastanawiając się nad słowami przyjaciółki. - Ale... - szepnęłam - Ja już wiem. - mruknęłam odwracając się na drugą stronę.
*Suga's P.O.V.*
- Nie mam mowy! - krzyknąłem czując na sobie wzrok chłopaków.
- Musisz to zrobić - odparł lider uśmiechając się pod nosem.
- Nie zgadzam się. - powiedziałem patrząc na każdego po kolei. - Jak chcesz to idź tam. - mruknąłem zajmując miejsce przy stole.
- Chyba zapomniałeś o karze - odpowiedział Jimin - Tygodniowej karze - dodał wytykając mi język. Co za...
- Robisz - zaczął J-Hope - Przepraszam... Robicie - chłopak się poprawił - Wszystko co chcemy przez tydzień.
- Do wyjazdu przyjaciółki Laury - wtrącił V przytakując głową.
- Ale... - zacząłem nie wiedząc jakie argumenty podać.
- Ale? - powtórzył lider unosząc brew do góry.
- Aish Wy! - powiedziałem wychodząc z pomieszczenia.
- Nie mogę ich obudzić - powiedziałem sam do siebie stojąc przed drzwiami sypialni. Nie mogę obudzić Laury.
- Ich czy jej? - usłyszałem za plecami głos TaeTae. Czy on mi czyta w myślach?
- I-ich. - odparłem jąkając się.
- Jesteś pewny? - zapytał TaeHyung podchodząc do mnie. Chłopak uśmiechnął się i uniósł brwi w oczekiwaniu na odpowiedzieć. Ja tylko przytaknąłem głową. - To ja to zrobię - powiedział chwytając klamkę od drzwi - Skoro ty nie masz serca, jej... - zaciął się - ... Ich obudzić. - uśmiechnął się do mnie wchodząc do pokoju. Dziwadło umie czasami pomóc. Wszedłem do pokoju zaraz za chłopakiem. TaeTae stanął na środku i położył ręce na biodrach. Wziął głęboki wdech.
- Przyszliście nas obudzić? - usłyszałem głos Róży. Spojrzałem na dziewczynę. Ta otworzyła oczy i zwróciła głowę w naszą stronę. Przytaknąłem - W takim razie została Wam Laura. - powiedziała wstając z łóżka. Dziewczyna ruszyła w stronę drzwi, aby po chwili za nimi zniknąć. Przedtem posłała nam jednak uśmiech.
- To... - zaczął V - Powodzenia! - powiedział kładąc mi rękę na ramieniu. Chłopak również ruszył w stronę drzwi.
- Miałeś mi pomóc - odparłem zakładając ręce na krzyż.
- To było Twoje zadanie - odpowiedział wzruszając ramionami. Cofam to, dziwadło nie umie pomóc. Nie w tych sytuacjach co trzeba.
- Ale... - zacząłem zwracając głowę w stronę przyjaciela. Ten jednak podobnie jak Róża zniknął za drzwiami. Zwróciłem głowę na łóżko, na którym spała dziewczyna. Niech się obudzi sama, proszę.
________________________________________________________
Chciałabym podziękować osobom, które ostatnio skomentowały moje wypociny. Dziękuje Wam bardzo. Miło jest wiedzieć, że komuś się to podoba. Dziękuję! :)

Ależ nie ma za co ♥ masz talent do pisania. Mam nadzieję to nie skończy się tylko na jednym opowiadaniu ^^
OdpowiedzUsuńZ chęcią przeczytam wszystko co napiszesz :D
~Yoongi
Ach nmzc ♥ Pisz tak dużo jak dasz radę, ja wszystko chętnie przeczytam ^^ Tak jak Yoongi wyżej :D
OdpowiedzUsuńOMG Świetne <3
OdpowiedzUsuń