*Laura's P.O.V.*
- YoonGi? - szepnęłam, kiedy jedynym dźwiękiem, jaki byłam w stanie usłyszeć był oddech chłopaka. I mój... Nierówny oddech, który mogłam usłyszeć na przemian z moim... Miałam wrażenie, że ta chwila będzie nieskończona. Chciałam, żeby taka była. Mimo, że czułam ciężar ciała Sugi, niespecjalnie zależało mi, aby w tej chwili ze mnie zszedł. W ciemności, która ogarnęła całe mieszkanie, przyjrzałam się jego twarzy. W efekcie mogłam dojrzeć jej rysy. Nie mogłam się ruszyć nawet gdybym bardzo chciała.. I to nie przez ciężar chłopaka.
- Gołąbeczki! - usłyszałam głos TaeHyung'a, a w pokoju zaświeciło światło.
- Chemię czuję! - dodał Rap Mon widząc nas leżących na ziemi. Dlaczego w tym momencie? Dlaczego zapalili to cholerne światło? To jest przypadek, że leżymy na ziemi... Chociaż być może tego nie widać.
- Co? - krzyknęłam - Nie!
- Jak to nie? - zapytał Jimin zakładając ręce na krzyż. - A ta pozycja to bardzo dobry dowód. - chłopak uśmiechnął się złowieszczo.
- Jaka... - zaczęłam spoglądając wzrokiem na Sugę. Kiedy uświadomiłam sobie w jakiej pozycji się znajdujemy popchnęłam chłopaka w bok. Jednak nie użyłam do tego całej mojej siły, aby nigdzie się nie uderzył, bo znowu bym go miała na sumieniu. - Jaka pozycja? - ponowiłam pytanie, gdy YoonGi leżał obok mnie.
- Wy już dobrze wiecie. - wtrącił J-Hope unosząc brwi do góry. - Przy okazji... - zaczął - Pasują Ci rumieńce. - słysząc jego zdanie poczułam jak moje policzki przybierają kolor różowy.
- Nic nie zaszło. - powiedziałam poważnym tonem, gdy śmiechy trochę się uspokoiły.
- Bo zainterweniowaliśmy w odpowiednim czasie - Jungkook odpowiedział poważnym tonem.
- Nie było do czego interweniować! - tym razem głos zabrał Suga, którego obecna sytuacja chyba również zaczęła irytować.
- Było, było - odparł Kookie lekko podśmiewając się pod nosem.
- A ty za młody czasami nie jesteś na takie rzeczy? - zapytałam unosząc jedną brew do góry.
- Nie wydaje mi się. - odpowiedział chłopak puszczając uśmiech w moją stronę.
*Róża's P.O.V.*
Mam nadzieję, że nasz plan pomoże chociaż w małym stopniu. Po ostatnim zebraniu agentów biorących udział w akcji "Jesteśmy genialni" wspólnie doszliśmy do wniosku, że bez naszej pomocy definitywnie nic nie zrobią. Więc chcąc nie chcąc musimy się wtrącić choć w małym stopniu.
- To teraz co robimy? - zapytał Rap Mon, kiedy byliśmy w kuchni. Tym razem na nas padło robienie przekąsek.
- Weź po prostu jakieś ciastka. - odparłam machając ręką. Wciąż myślałam co zrobić, aby ich zeswatać. Jeszcze tylko tydzień miałam zostać w Korei, więc miałam nadzieję, że do tej pory uda nam się tego dokonać. Jeśli jednak nie - musiałam zostawić wszystko w rękach chłopaków, mimo, że ten pomysł zdecydowanie mi się nie podobał. Z nimi nic nie pójdzie według planu. Nie mam innego wyboru.
- Nie o to pytam. - powiedział odwracając wzrok od szafki, a do mnie dotarło co raper miał na myśli. - Więc? - zapytał.
- Może butelka? - zaproponowałam, kiedy nic innego nie przyszło mi do głowy.
- Znowu? - zapytał unosząc brwi. - Laura znowu nie będzie chciała grać. - powiedział na co ja przytaknęłam. Akurat w tej kwestii mogłam się z nim zgodzić. Ostatnio ją zaszantażowałam, ale tego wymagała sytuacja. Teraz tego nie zrobię.
- Film? - uśmiechnęłam się. - Ostatnio Laura przyniosła jakieś komedie. - dodałam, aby przypomnieć chłopakowi o filmach.
- Czemu nie. - NamJoon uśmiechnął się ukazując dołeczki.
- Bierz te ciasta i chodź. - powiedziałam idąc w stronę wyjścia.
*Laura's P.O.V.*
*W tym samym czasie* *Salon*
- Mogę chociaż do toalety? - zapytałam nadal mając skrzyżowane ręce na klatce piersiowej. Razem z Sugą siedziałam na kanapie, która była otoczona przez chłopaków. Z perspektywy osób trzecich z pewnością wyglądałoby to komicznie. Kanapa, na której siedzi dwójka niewinnych ludzi jest otoczona przez piątkę chłopaków. Do tego nie wiadomo z jakiego powodu. - Zrobiłam Wam coś? - zapytałam unosząc brew. - A może czegoś ode mnie chcecie?
- To nic nie da - wtrącił YoonGi opierając się łokciem o kolano.
- Czemu? - zapytałam biorąc głęboki wdech. Jestem pewna, że ma to jakiś związek z Różą i NamJoon'em.
- Niedługo pójdziesz. - powiedział Jimin nie ruszając się ze swojego miejsca.
- V? - zapytałam cichym głosikiem spoglądając na niego.
- Nie. - odparł utrzymując swoją poważną mimikę twarzy, co wyjątkowo mu wychodziło.
- Co wy tu robicie? - usłyszałam głos Róży dochodzący z końca pokoju.
- Nareszcie! - krzyknęłam wstając z kanapy. - Już możecie sobie iść.
- A Rap Mon gdzie? - zapytał Jungkook, kiedy nigdzie nie dostrzegł swojego przyjaciela.
- Zaraz przyjdzie. - odparła Róża posyłając uśmiech. - Wzięliśmy ciastka. - dodała, kiedy usłyszała, że lider się zbliża.
- Przynajmniej tym razem też je zjemy. - mruknął Suga zwracając się do mnie, na co ja się uśmiechnęłam.
- A my dla Was karę jeszcze wymyślimy, nie martwcie się - powiedział NamJoon, kiedy zawitał w pomieszczeniu. - A czemu wszyscy stoicie? - zapytał widząc chłopaków, którzy otoczyli kanapę.
- Pilnowaliśmy ich! - odparł V salutując.
- Myślałam, że to wojsko mu się znudziło. - wtrąciłam widząc zachowanie chłopaka. - Jesteś pewny, że to Ty jesteś moim faworytem? - zapytałam zwracając się do TaeTae.
- Tak mi się wydaje. - odpowiedział drapiąc się po głowie.
- Nie - krzyknęłam stając przed TaeHyung'iem - Ja tu siedzę! - dodałam, widząc brak chęci opuszczenia przez chłopaka miejsca na kanapie.
- Ja tu byłem pierwszy. - odparł wytykając mi język. Po chwili miejsce obok niego zajął Suga.
- No co? - zapytał raper, kiedy V nieprzerwanie się na niego patrzył, a do tego chytrze uśmiechał. YoonGi uniósł brwi, ale po chwili odwrócił wzrok od chłopaka na rzecz ekranu telewizora.
- Wiesz co... - zaczął TaeTae przenosząc swój wzrok na mnie. - Może jednak Ci ustąpię. - powiedział, po czym wstał. Gestem ręki pokazał, abym zajęła jego dotychczasowe miejsce, ale ja tylko stałam patrząc na niego ze zdziwieniem. - No siadaj. - dodał, a ja uniosłam jedną brew. - Dalej! - uśmiechnął się i popchnął mnie na kanapę.
- Gołąbeczki koło siebie, widzę. - powiedział J-Hope zajmując miejsce koło YoonGi'ego.
- Co? - wraz z Sugą krzyknęliśmy w jednym momencie.
- Znowu zaczynacie? - zapytał Jimin podchodząc do nas z rękoma w kieszeni.
- To Wy coś sobie wymyśliliście - powiedziałam wskazując na nich rękoma.
- Albo Wy o niczym nie macie pojęcia. - wtrącił Jungkook dołączając do naszego grona.
- To oglądamy ten film? - zapytała Róża, która dopiero weszła do pokoju. Wcześniej była na chwilę w sklepie z Rap Monsterem po picie.
- Tak! - V krzyknął z prędkością światła. Dziecko.
- To na miejsca! - powiedział lider, który wszedł do pokoju zaraz po mojej przyjaciółce.
- Tak jest! - V ponownie zabrał głos i usiadł przede mną na ziemi.
- Kto wybierał ten film? - jak przez mgłę usłyszałam głos Jimina.
- To jest jakaś beznadzieja. - powiedział najprawdopodobniej Rap Mon. Otworzyłam oczy, aby zobaczyć co się dzieje.
- Ej, uważaj na słowa! - wtrącił J-Hope - Nie używaj słów zawierających słowo "nadzieja". - powiedział zakładając ręce na krzyż. - Nie przy mnie.
- Co się stało? - zapytałam, kiedy dostatecznie się wybudziłam.
- Nie słuchałaś nas? - odparł Jimin zwracając się do mnie.
- Zasnęłam. - powiedziałam unosząc ramiona.
- Kto wybierał film? - tym razem YoonGi zabrał głos.
- Laura. - odparła moja przyjaciółka wskazując na mnie głową.
- Nie! - krzyknęłam - Takiego nie przynosiłam. - dodałam, kiedy przyjrzałam się ekranowi telewizora. - To nie mój. - odpowiedziałam wstając z kanapy. Zbyt blisko YoonGi'ego. - Muszę... - zaczęłam drapiąc się po głowie - Muszę do toalety. - powiedziałam kierując się w stronę łazienki.
- Przestań - powiedziałam patrząc na swoje odbicie w lustrze. - Po prostu przestań. - powtórzyłam spuszczając głowę w dół. - Co to za uczucie? - szepnęłam. Odkręciłam kran i puściłam wodę. Namoczyłam rękę i dotknęłam nią twarzy. W pokoju było strasznie ciepło. Po chwili zakręciłam wodę i chwyciłam klamkę w celu otwarcia drzwi - Przestań - ponownie szepnęłam do siebie i wyszłam z pomieszczenia.
- To co teraz robimy? - zapytałam widząc jak zespół wraz z Różą siedzieli w kółku na ziemi. Był już środek nocy, a my nawet nie śniliśmy o tym, żeby pójść spać. Zresztą chłopacy, by nas nie wypuścili o takiej porze do domu. Pamiętam co było z wyjściem od nich rano, więc tego byłam pewna.
- Wymyślili nam karę - usłyszałam z ust YoonGi'ego.

Ciekawe co to za kara ;> xD jak zawsze z miłą chęcią przeczytałam rozdział ^^ czekam na kolejny :D weeny !
OdpowiedzUsuńYoongi ~
Aww, muszę wiedzieć co dalej! ♥
OdpowiedzUsuń