*Laura's P.O.V*
Właśnie zbiłam drugą piramidę, a kiedy V to zauważył natychmiastowo do mnie podbiegł.
- Dasz radę! - zaczął mnie dopingować, co niestety bardziej pomagało przegrać niż wygrać. - Liczę na Ciebie!
- Zamkniesz się już? - zapytałam w końcu. Od kiedy doping zagrzewa do walki? Według mnie to tylko rozprasza.
- Ale traf - powiedział uśmiechając się do mnie po czym odszedł kawałek.
YoonGi też zbijał właśnie ostatnią piramidkę. Spojrzałam na butelki, które to ja miałam zbić. Chwyciłam mocno piłeczkę i rzuciłam.
- Brawo! - V szybko podskoczył do mnie. - To jak co bierzesz? - zapytał unosząc brwi.
- Niech pani poda tego stworka - zwróciłam się do kobiety, która była odpowiedzialna za stoisko. - Tego pierwszego - dodałam przypominając sobie, że to jego TaeTae wskazywał. - Dziękuję - odparłam, kiedy kobieta podała mi maskotkę. - Zadowolony? - zapytałam uśmiechając się do TaeHyunga, kiedy podawałam mu maskotkę.
- Oczywiście - odparł uśmiechając się - Dziękuję - powiedział spoglądając na mnie - Ja nie mogłem trafić w te butelki. - dodał smutny.
- Nic się nie stało. - odpowiedziałam - A ty Suga? - zwróciłam się do rapera widząc, że zbił wszystkie butelki - Co bierzesz? - zapytałam widząc, że nie wie co wziąć.
- Nie mam pojęcia -odparł rozglądając się po maskotkach - Jakieś propozycje? - zapytał spoglądając na mnie.
- Hmm... - zaczęłam - Ten misiu jest słodki - wskazałam na dużą białą maskotkę, która przykuła moją uwagę.
- To w takim razie poproszę tego misia. - powiedział, kiedy kobieta podeszła do niego. - Dziękuję - odparł, gdy go otrzymał.
Usiedliśmy na pobliskiej ławeczce widząc, że chłopacy jeszcze w coś grają. Chłopak spojrzał na maskotkę, po czym zwrócił swój wzrok na mnie. Chwilę się nad czymś zastanawiał.
- Chcesz tego misia? - zapytał raper
- Ja? - odparłam zdziwiona propozycją
- No tak. - odpowiedział speszony. - No wiesz, za tą kolejkę. Jako przeprosiny. - chłopak uśmiechnął się.
Odwdzięczyłam się tym samym. - To jak? - dodał wysuwając maskotkę w moją stronę.
- Dziękuję - powiedziałam uśmiechając się, kiedy otrzymałam misia do rąk - Jest słodki. - dodałam patrząc na niego.
- Dzięki za odprowadzenie - powiedziałam do chłopaków, kiedy Ci stanęli przed wieżowcem. W Wesołym Miasteczku spędziliśmy pół dnia. Było już ciemno, gdy zbieraliśmy się do domu, więc chłopacy stwierdzili, że mnie odprowadzą.
- Zawsze do usług. - odparł Rap Mon.
- I jak? - zaczął Jimin - Fajnie było?
- Dawno się tak dobrze nie bawiłam, naprawdę - odpowiedziałam. - I jeszcze raz dziękuję za maskotkę - dodałam, tym razem zwracając się wyłącznie do Sugi.
- Nie ma sprawy - odpowiedział uśmiechając się.
- Czekaj - wtrącił się Jungkook - On ci oddał tego misia? - zapytał
- No tak - odparłam nie wiedząc do czego maknae zmierza.
- Tak dobrowolnie? - Kookie uniósł brwi.
- Mhm - nadal nie wiedziałam o co chodzi. - Przeprosiny za kolejkę - dodałam, kiedy doszło do mnie, że mogą YoonGi'ego potem wypytywać jak to się stało, że sam oddał coś co było jego. Z tego co gadaliśmy to takie sytuacje są u niego rzadkością.
- Ach, to zmienia postać rzeczy - powiedział J-Hope.
- Jutro coś robisz? - zapytał Jin, który ostatnio stał się małomówny.
- Ten tydzień mam do końca przepełniony sesjami, więc wybaczcie, ale nigdzie z Wami nie idę - szybko odpowiedziałam chcąc już iść do domu.
- A potem? - zaczął V
- Potem jeszcze nie wiem - odparłam - Przyjaciółka do mnie jakoś niedługo przyjedzie, więc będę z nią spędzała czas.
- Możecie z nami go spędzić - wtrącił lider.
- Nie wiem jeszcze - zaczęłam - A teraz dobranoc - powiedziałam po czym się odwróciłam w stronę drzwi od budynku. Usłyszałam, jak odpowiedzieli, a potem byłam już wewnątrz wieżowca.
*Dwa tygodnie później*
Dzisiaj wieczorem jadę po Różę na lotnisko. Przyjedzie do mnie na całe dwa tygodnie. Nie mogę się doczekać. Chłopacy odwiedzili mnie tydzień temu. Była to wizyta niezapowiedziana i podczas jej wydusili ze mnie mój numer telefonu. Od tamtej pory jedynym sposobem jakim się do mnie dobijali była właśnie droga telefoniczna. Jest to z pewnością lepsze niż ich codzienne wizyty w moim domu, chociaż potem dwa razy wyciągnęli mnie na miasto i do kina. Przyznam, że nie mogę narzekać, bo świetnie się wtedy bawiłam. Niedawno oficjalnie wyszedł również ich teledysk. Jako ich fanka oczywiście go obejrzałam, ale to już nie było to samo co przedtem; tym bardziej, że to ja tam występowałam, a oglądanie siebie w teledysku trochę dziwne. Poza tym wiedziałam jak on mniej więcej będzie wyglądał, więc co do tego nie było zaskoczenia. Teledysk stał się bardzo popularny, a przez tydzień był non-stop puszczany w telewizji na różnych kanałach. Do tej pory się również pojawia dosyć często. I o dziwo fanki nie goniły mnie z żadnymi pochodniami, a na ulicy jak mnie widziały to się nawet uśmiechały.
- Hej - usłyszałam znajomy głos koło ucha. Jak to możliwe, że jej nie zauważyłam?
- Hej - odparłam szeroko się uśmiechając, po czym ją przytuliłam. Tęskniłam za nią. Strasznie. - Przefarbowałaś się! - krzyknęłam, kiedy ją puściłam i zauważyłam zmianę na jej głowie.
- Niespodzianka! - krzyknęła uśmiechając się.
- Pasuje Ci ten kolor. - powiedziałam, kiedy kierowałyśmy się w stronę postoju taksówek. - Wybacz, Fryderyk jest aktualnie w biurze.
- Nie ma problemu - odparła.
- Skąd pomysł na niebieski? - zapytałam, kiedy siedzieliśmy już w aucie.
- Faza na ten kolor przez jakiś czas - odpowiedziała uśmiechając się, na co ja przytaknęłam.
- To teraz opowiedz jak było na planie tego teledysku - zaczęła Róża, gdy skończyłam opowiadać, jak zmusili mnie do pójścia z nimi do Wesołego Miasteczka.
- Na całe szczęście nagraliśmy go w jeden dzień - zaczęłam - A w ogóle widziałaś go? - zmieniłam lekko temat, jednak nadal był on o teledysku.
- Nie - spojrzała na mnie z dużymi oczami.
- To na co czekamy! - odparłam - Obejrzysz go i zobaczysz! - uśmiechnęłam się, po czym poszłam po laptopa, który był w drugim pokoju. Było już dawno po północy, a my gadałyśmy i nie mogłyśmy przestać. Nawet zmęczenie Róży po podróży odeszło w niepamięć.
- Tu jesteś! - krzyknęła na samym początku - I tu!
- Dużo mnie tutaj, więc nie musisz tego co chwilę powtarzać - odwróciłam jej uwagę na chwilę od ekranu. Do prawie końca siedziała cicho.
- Uuuuuu! - krzyknęła, kiedy obejrzała końcówkę teledysku. - To musiało być ciekawe - dodała uśmiechając się pod nosem.
- Zacznijmy od tego, że to tylko teledysk - przerwałam jej - Po drugie - dodałam - Wiesz, ile my tą scenę kręciliśmy? - zapytałam ze śmiechem, na co ta uniosła brwi. - Cały czas się śmiałam! - powiedziałam widząc, że dziewczyna nie ma pojęcia dlaczego nie nagraliśmy tego od razu.
- Mogłaś już go pocałować. - powiedziała, kiedy skończyłam moje zdanie.
- Co? - wtrąciłam, gdy usłyszałam jej słowa.
- No mogłaś go pocałować. - powtórzyła.
- A to niby dlaczego? - zapytałam nie rozumiejąc przyjaciółki.
- Jeszcze nigdy się nie całowałaś, a miałaś okazję zrobić to z nim - odpowiedziała pokazując na laptop
- On - również pokazałam na ekran - jest normalnym człowiekiem. - Poza tym nie spieszy mi się do tego.
*Tydzień później*
- Róża! - próbowałam obudzić przyjaciółkę - Róża! Wstawaj!
- Co? - zapytała zaspana - Jest rano.
- Jest już 11, a ja za godzinę mam sesję - odpowiedziałam na jej poprzednie słowa.
- Zaraz wstanę - zamamrotała pod nosem.
- Masz tam jechać ze mną. - odparłam i zdjęłam z niej kołdrę.
- Co robisz? - zapytała momentalnie obudzona. Tak, ten sposób zawsze na nią działa.
- Jedziesz dzisiaj ze mną na sesję, pospiesz się. - powtórzyłam moje poprzednie słowa.
- Naprawdę? - zapytała uśmiechając się.
- Jak się wyrobisz, to tak. - odparłam wychodząc z pokoju.
- Z kim w ogóle masz tą sesję? - zapytała, kiedy dojechaliśmy na miejsce sesji.
- Z Bangtan. - odparłam - Jakaś sesja dopełnieniowa, czy coś w tym stylu - dodałam.
- Z BTS? - zapytała, aby się upewnić.
- Tak, z nimi - przytaknęłam - I zaraz ich poznasz. - dodałam widząc nadjeżdżający bus zespołu.
- Hej - powiedzieli wszyscy, kiedy tylko wyszli z auta.
- Cześć - odparłam uśmiechając się.
- Dawno się nie widzieliśmy co? - zapytał lider.
- Bo mnie nigdzie nie zaciągaliście - odparłam.
- Racja - odpowiedział Jimin - Trzeba to zmienić.
- Nie wydaje mi się - powiedziałam mrużąc oczy.
- Spokojnie, niedługo znowu coś wymyślimy. - tym razem to Suga zaczął mówić.
- Uważaj, bo się wystraszę. - odparłam wytykając mu język. - A tak w ogóle - dodałam widząc, że Róża stoi obok mnie i parzy to na mnie, to na nich. Zapomniałam dodać, że nie rozumie koreańskiego. - To jest moja przyjaciółka Róża - wskazałam na dziewczynę. - A to jest właśnie Bangtan Sonyeondan. - powiedziałam pokazując na chłopaków. - Nie zna koreańskiego - zwróciłam się do zespołu, aby przekazać tą informację.
- To w jakim języku możemy z nią pogadać? - zapytał Jin
- No umie polski oczywiście - zaczęłam - Ale język, którym z nią pogadacie to angielski. Umie też francuski, ale tego na pewno nie umiecie.
- Bonjour - powiedział Jungkook z uśmiechem.
- I na tym Twoja wiedza się kończy, prawda? - zwróciłam się do chłopaka, na co ten zrobił smutną minkę.
- Hi ! - powiedział głośno Jimin, na co wszyscy się zaśmiali.
- Tak Jimin - zaczęłam - Wiemy, że umiesz ten język.
Makijażystka właśnie skończyła mnie przygotowywać, dlatego ruszyłam w stronę mojego managera, który przed chwilą rozmawiał z fotografem.
- I jak? - zapytał uśmiechając się.
- Jest dobrze. - odparłam - Jakieś wskazówki co do sesji, czy samowolka?
- Tym razem niestety musisz się trzymać zasad. - odpowiedział patrząc na mnie wyczekującą.
- No wiem przecież - powiedziałam - Nie będę się buntować. - Mogę się założyć, że mężczyźnie przypomniała się sytuacja, z czasu, kiedy zaczynałam moją przygodę z modelingiem. Byłam jeszcze niedoświadczona i nie chciałam pocałować kogoś w policzek. Pamiętam, że wtedy długo się ze mną męczyli i ucięli pensję za pracę.
- A teraz idź już na plan. - zwrócił się do mnie.
- Zaraz pójdę. - odparłam, po czym zawołałam Różę i powiedziałam jej, żeby siedziała z Fryderykiem. On jej wszystko powie co będzie chciała i takie tam.
- To jak? - zaczął fotograf - Kto pierwszy? - zwrócił się do zespołu.
- Losowanie! - krzyknął J-Hope.
- Nie! Żadne losowanie - krzyknął w odpowiedzi fotograf, na co my się zaśmialiśmy - Jimin! Chodź. - zwrócił się do tancerza. - Ach, te dzieciaki. Nic tylko wychować - mężczyzna zamruczał pod nosem. - Laura! - zwrócił się do mnie - Ty masz sesję z każdym, więc też tam idź - pokazał głową na plan.
- Oczywiście - odparłam po czym stanęłam koło Jimina.
- Jimin - powiedział do niego fotograf - Patrz na nią jakimś - przerwał jakby się zastanawiał - jakimś zakochanym wzrokiem - dokończył.
- Zakochanym? - zapytał chłopak
- W teledysku wszyscy jesteście nią zainteresowani, więc na zdjęciach też musicie. - odpowiedział mężczyzna. Spojrzałam na Różę, a ta się uśmiechnęła i pokazała mi kciuk w górę.
Po chwili Jimin obrócił mnie w swoją stronę i spojrzał mi w oczy. Chłopak uśmiechnął się pod nosem, ale fotograf tego nie zauważył. Ja o dziwo również się nie zaśmiałam. Na początku, ale zdjęcia zdążyło być zrobione. Jeszcze kilka innych ujęć i pierwszy członek zespołu zaliczony.
- Dobrze - powiedział mężczyzna oznajmiając tancerzowi, że jego seria dobiegła końca. - Chwila przerwy - zarządził fotograf. Poszłam usiąść koło Róży. Dziewczyna podała mi wodę, którą trzymała w rękach całą sesję.
- Śmiałaś się - powiedziała, kiedy oddałam jej wodę. - Miałaś być profesjonalistką.
- Nie pierwszy i nie ostatni raz. - odparłam uśmiechając się.
- Z kim teraz? - zapytała
- Nie mam pojęcia. - powiedziałam spoglądając na chłopaków. - Fotograf wybierze pewnie chwilę przed.
- Zapewne. - odparła.
Z każdym po kolei miałam sesję. Z jednymi dłużej, z innymi krócej. Do tej pory minęły trzy godziny i została jeszcze tylko jedna seria zdjęć; tym razem z YoonGim. Zostawili biedaka na koniec. Róża poszła do toalety i zostawiła mnie na chwilę samą.
*Suga's P.O.V.*
- YoonGi - fotograf krzyknął moje imię, więc odszedłem od chłopaków i poszedłem w jego stronę.
- Słucham? - zapytałem, kiedy podszedłem do mężczyzny.
- W teledysku jest scena pocałunku - zaczął, a ja chciałem zaprzeczyć - Znaczy, takiego prawie. Jungkook Wam przerywa.
- Dokładnie tak - odpowiedziałem przytakując.
- Powtórzycie to - powiedział spoglądając na zegarek, który miał na ręce.
- Co? - zapytałem, a moje oczy zrobiły się większe.
- Nie udawaj, że nie słyszałeś. - powiedział, a mi zabłysło światełko w głowie. Gdyby to była kreskówka pewnie miałbym taką żarówkę nad głową i inni, by wiedzieli, że coś wymyśliłem. Na moje szczęście tak nie było.
- Mhm, a mam jeszcze pytanie - zacząłem ściszając głos. - Co pan powie na pocałunek? - zapytałem ciesząc się, że jest szansa, abym to ja ją pierwszy raz pocałował. Co z tego, że udawany. Ważne, że by był.
- Pocałunek? - powtórzył patrząc podejrzliwie na mnie przez swoje okulary.
- No tak. - przytaknąłem uśmiechając się.
- Gdyby się zastanowić, to mogłoby to dodać efektu sesji - zaczął drapiąc się po głowie. - No dobrze. - dodał na co się uśmiechnąłem.
- A... - zacząłem
- Tak? - mężczyzna spojrzał na mnie po raz kolejny
- Mógłby pan nie mówić, że to był mój pomysł? - zapytałem mając poważną minę, na co ten spojrzał na mnie przymrużonymi oczami.
- Czy ty coś planujesz? - zapytał
- Nie, naprawdę - odparłem uśmiechając się - Po prostu.
- Dobrze, niech to będzie tajemnica.
- Dziękuję - powiedziałem odchodząc od mężczyzny

TAAAK! w końcu coś się dzieje xd jestem ciekawa czy ten pocałunek dojdzie do skutku i jaka będzie reakcja reszty hahah :D
OdpowiedzUsuńczekam na następny rozdział i życzę weny~!!
Yoongi ~